Montaż musi być dokonany przez fachowca, choć nie jest to sprawa zbyt skomplikowana (ułożenie nasady na kominie i przykręcenie jej wkrętami lub montaż na rurze przy użyciu blachowkrętów), montaż wiąże się jednak z koniecznością pracy na wysokościach, co wymaga uprawnień i doświadczenia. Nasada, zwłaszcza posiadająca części ruchome, musi być dokładnie wypoziomowana oraz przytwierdzona na stałe, konieczne jest też odpowiednie uszczelnienie połączeń.Nasada dla prawidłowej pracy musi być odpowiednio wyeksponowana na wiatr (konieczne jest niekiedy przedłużanie kominów), co dokładnie opisuje prawo budowlane.  Niewątpliwie znajomość prawa budowlanego jest nieodzowna, jest wiele zasad, których trzeba przestrzegać– nie wolno na przykład zmniejszać przekroju poprzecznego wylotów przewodów kominowych (nie można więc montować nasady Ø150 na przewód Ø200 mm), nie jest dozwolone łączenie przewodów spalinowych i wentylacyjnych pod jedną nasadą zbiorczą itp.

Zgodnie z Dz.U. Nr 92 pozycja. 460 z dnia 03.11.1992 roku, który reguluje miedzy innymi zasady użytkowania oraz konserwacji urządzeń grzewczych i kominowych, zaleca się przegląd nasady przez uprawnionych kominiarzy, inspekcję wizualną, sprawdzenie oporów obrotów czaszy lub turbiny poprzez jej obrót ręką oraz oczyszczenie z nalotów stałych a także przesmarowanie części obrotowych jeżeli tego wymagają.

W  myśl powyższych przepisów: 

1.   Konserwacja – czyszczenie przewodów kominowych powinno być dokonywane przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje – czeladnika kominiarskiego. W budynkach mieszkalnych obowiązuje następująca częstotliwość czyszczeń:

·         przewody od palenisk opalanych paliwem stałym – 4 razy w roku;

·         przewody od palenisk opalanych paliwem gazowym i płynnych – 2 razy w roku,

·         przewody wentylacyjne – 1 raz w roku.

2.     Kontrole okresowe sprawności technicznej dokonywane przez osobę posiadają kwalifikacje mistrza kominiarskiego – 1 raz w roku.

W celu umożliwienia działań konserwacyjnych – uprawniony kominiarz musi mieć swobodny dostęp do przewodu kominowego, nie może więc być mowy o każdorazowym demontażu nasady. Dlatego też w myśl nowych przepisów budowlanych wszystkie nasady muszą się otwierać lub w inny sposób umożliwić dostęp do otworu przewodu kominowego.

Wymagania prawne po wejściu do Unii Europejskiej

Od 1 maja 2004 wszystkie wyroby, takie jak przewody kominowe, kominy, czy wreszcie nasady kominowe, czy też wentylatory, muszą posiadać znak dopuszczający je do obrotu na rynku wewnątrzunijnym – znak CE, nadawany przez producenta danego wyrobu na podstawie badań zgodności z normą (a jest norma unijna dla nasad kominowych) i wewnatrzzakładowej kontroli produkcji. Znakowanie CE nakłada na producenta odpowiedzialność za wyrób, jego działanie i bezpieczeństwo użytkowania, oczywiście jeśli wyrób został zastosowany zgodnie z przeznaczeniem i jest prawidłowo konserwowany.

Bezwzględnie należy sprawdzać oznakowania na pudełkach nasad i w instrukcjach obsługi (każda nasada musi ją mieć! ).

1. OGRZEWANIE POWIETRZNE JEST NIESKUTECZNE

Stereotyp o niskiej wydajności systemów DGP pojawia się nierzadko w rozmowach z potencjalnymi użytkownikami, praktycznie równie często jak przekonanie, że kominkiem można ogrzać każdą, nawet największą powierzchnię…. prawda jak zwykle leży pośrodku.
Trzeba sobie jasno powiedzieć – ogrzewanie kominkowe to system mogący skutecznie ogrzać niezbyt dużą powierzchnię (można przyjąć, że maksymalnie około 150m2). Nawet różne systemy kaskadowe, używanie dwóch wentylatorów, dodatkowych wentylatorów kanałowych itp. nie pomogą wiele … Lepiej więc wychodzić z założenia, że warto skutecznie dogrzać kilka pomieszczeń, niż nieefektywnie wszystkie.Można przyjąć, w przypadku budowy systemów wymuszonych, że odległość od wentylatora do najdalszego wylotu nie powinna przekraczać 10m. W przypadku systemów grawitacyjnych skutecznie można dogrzać pomieszczenia oddalone o około 4-5m od kominka.
Oczywiście trudno jednoznacznie określić jaka powierzchnia jest możliwa do ogrzania, a jaka już nie, bo zależy to praktycznie w 100% od danej, konkretnej instalacji (np. instalacje ogrzewające parter oraz pomieszczenia na piętrze – mogą być większe, w przeliczeniu na powierzchnię ogrzewaną, niż instalacje na jednym poziomie). Ograniczenia te powodowane są naturą ogrzewania powietrznego – czyli koniecznością doprowadzenia ogrzanego przez wkład kominkowy powietrza do pomieszczeń w budynku, musi ono więc mieć na tyle dużą prędkość, by pokonać odległość od wentylatora do wylotu (pokonać opory przepływu rur i kształtek), nie może przy tym nadto się ochłodzić, a na dodatek nie może powodować powstawania nadmiernego hałasu.Należy zdać sobie sprawę, że próby rozszerzania systemu mogą być nieefektywne z innego powodu – ograniczeń mocy grzewczej wkładu kominkowego. Na niewiele więc zda się budowa dużego układu DGP, stosowanie potężnych wentylatorów, skoro wkład kominkowy nie będzie w stanie wystarczająco ogrzać powietrze, które go opływa. Pamiętajmy też, iż powietrze, które wolno opływa wkład kominkowy jest ogrzewane bardziej, niż to które jest szybko zasysane przez sporej mocy wentylator.


2. KOMINKOWE OGRZEWANIE POWIETRZNE JEST GŁOŚNE

Znowu przekonanie wynikające z doświadczeń grupy użytkowników, którzy, nie bez powodu zresztą, narzekają na szumy z instalacji. Nie oznacza to wcale że system DGP to z zasady źródło hałasu – w 99% przypadków ta uciążliwość to wina niewłaściwie wykonanych i źle zaizolowanych kształtek i przewodów. Ważny jest fakt, że to nie wentylator jest podstawowym źródłem hałasu, standardowa turbina emituje szum o wartości 65dB – czyli słyszalny, ale nieuciążliwy dźwięk, który, jeśli wentylator zamontowany jest w pomieszczeniu niezamieszkałym – nie będzie przeszkadzał domownikom. Źródłem hałasu jest powietrze, które z dużą prędkością przemierza odcinki od wentylatora, poprzez kanały i kształtki do kratki nawiewnej (np. w suficie)…
Szumy będą wprost proporcjonalne do wydajności i sprężu zastosowanego wentylatora (prędkości tłoczonego powietrza) i oporów przepływu użytych kształtek. Tak więc prowadzenie powietrza małymi przewodami (np. o średnicy poniżej 100mm lub prostokątnymi o podobnie małej średnicy przeliczeniowej), z ogromną ilością meandrów, zakrętów – a dodatkowo z przewymiarowanym wentylatorem sprawią, że szybko przemieszczające się powietrze wytworzy na tyle duży szum, iż domownicy zdecydują w ogóle nie używać systemu.
 

3. OGRZEWANIE POWIETRZNE BRUDZI

Tak, ogrzewanie powietrzne będzie brudziło okolice nawiewów w pomieszczeniach – jeśli nie zastosujemy filtrów w kratkach lub anemostatach… jeśli takowe będą zainstalowane i czyszczone (lub wymieniane) – ten niemiły problem zostanie ograniczony do minimum. Brud to efekt osadzania się nagrzanego przez gorące powietrze kurzu, tego, który może być przenoszony wraz z powietrzem, ale też tego, który znajduje się w okolicy nawiewu. Niestety nie jest możliwe zupełne wyeliminowanie tego problemu – szczególnie w przypadku kratek w obudowie kominka, których nie można przesłaniać filtrami (ze względów bezpieczeństwa), te miejsca w przypadku każdej instalacji kominkowej (czy to kominek bez funkcji grzewczych, z DGP czy innego rodzaju ogrzewaniem) będą narażone na osadzanie się kurzu.
Warto dbać o czystość okolic nawiewów zarówno tych w pokojach, jak i na samym kominku i w jego okolicach, tak by ograniczyć ilość kurzu, który nagrzany przez wpływające powietrze, osadza się obok kratek, brzydko ozdabiając ściany. Przy projektowaniu kominka natomiast radzę wykonać okolice kratek w okapie kominka z materiału łatwego w czyszczeniu, lub przynajmniej, pomalować dobrej jakości, zmywalną farbą.
Warto też, jeśli posiadamy przewód doprowadzający powietrze do spalania i ogrzewania z zewnątrz pod kominkiem (lub obok), zainstalować tam filtr – by to powietrze, które później, ogrzane będzie wędrować po naszym domu – było już wstępnie oczyszczone.

4. SYSTEMY DGP SĄ NIEZDROWE

Przekonanie, które, tak, jak poprzedni stereotyp jest niepozbawione racji. Niewłaściwie wykonane, pozbawione jakichkolwiek elementów filtrujących a przede wszystkim nieczyszczone instalacje DGP mogą roznosić kurz… A ten z kolei może przyczynić się do zwiększenia ryzyka alergii, czy też pogorszenia samopoczucia (np. bólu głowy).
Nie da się też pominąć bardzo istotnej kwestii przesuszania powietrza przez systemy DGP. Powietrze, mocno ogrzane przez kominek (zwłaszcza jest to widoczne w okresach zimowych, gdy zewnętrzne powietrze o ujemnej temperaturze jest bardzo suche), kilkukrotnie cyrkulujące (ogrzewane kominkiem, schładzane w pomieszczeniach i ponownie ogrzewane przez kominek), staje się suche i przez to niezdrowe. Przyjmuje się, że wilgotność względna zdrowego powietrza to ok 50-60%, powietrze, poddane ogrzewaniu (jak w opisie w poprzednim zdaniu) może mieć wilgotność nawet 15%. Oddychanie takim powietrzem to pogorszenie komfortu, możliwość zaistnienia duszności nocnych, bóle głowy, podrażnienia błony śluzowej itp.
Jednakże jest na to sposób, można zainstalować nawilżacz pokojowy, który bardzo wydajnie zrównoważy ilość wilgoci w powietrzu, zainstalować nawilżacz kominkowy (element montowany na dystrybutorze kominkowym), można w końcu zakupić wkład kominkowy posiadający już system nawilżania powietrza.
Pamiętajmy też, że instalacja DGP, czy innego systemu ogrzewania nie zwalnia nas od posiadania skutecznego systemu wentylacyjnego, czy o działaniu grawitacyjnym, czy też wymuszonym… Dobrze działająca wentylacja zapewni odpowiednią wymianę powietrza w pomieszczeniach – co bardzo mocno ograniczy negatywne efekty przesuszania powietrza, czy roznoszenia kurzu.

5. SYSTEM DGP MOGĘ ZROBIĆ SAM


Przekonanie, że system DGP jest bardzo łatwy w montażu jest jak najbardziej słuszne, jednakże samo złożenie elementów, poproszenie elektryka by podpiął wentylator i sterownik to nie wszystko, kluczowe jest wykonanie instalacji w sposób prawidłowy, tak by zapewnić jej właściwe funkcjonowanie – a to jest już rzecz wymagająca doświadczenia i wiedzy. Nie tak proste, jak się wydaje jest właściwe zaizolowanie i połączenie elementów.
Tak więc, jeśli chcemy, by instalacja DGP działała skutecznie, by nie było szumów, by wszystkie pomieszczenia nagrzewały się równie szybko (do czego potrzebna jest regulacja strumienia powietrza), nie było śladów kurzu przy nawiewach (kwestia szczelnego łączenia elementów i zastosowanie filtrów) – lepiej powierzyć instalację fachowcom. Najlepiej tym, którzy będą wykonywali u nas kominek, wtedy odpowiednio przygotują okap kominka, zapewnią doprowadzenie świeżego powietrza itp.
Fakt, natomiast, że sama idea systemu jest prosta, podobnie jak podstawowe zasady jego tworzenia – pozwoli nam dobrze nadzorować pracę ekip montażowych i szybko wychwytywać ewentualne ciągoty do „chodzenia na skróty”.

 
6. SYSTEM DGP MOŻNA ZROBIĆ TYLKO W NOWOWYBUDOWANYM DOMU


W tym przekonaniu jest dużo racji, elementy systemu DGP są, a w zasadzie powinny być (co ma związek z przymusem minimalizowania oporów przepływu) dość duże, przyjmuje się, że elementy okrągłe powinny mieć średnicę minimum 100mm, do tego izolacja, sporej wielkości elementy filtrujące, skrzynki rozprężne, niemały wentylator itp. Fakt ten, łącznie z tym, że instalacja systemu DGP w istniejącym budynku to dużo prac „brudnych” (kucie otworów na nawiewy itp.), sprawia, że tego typu systemy ciężko zaadaptować do istniejących domów. Oczywiście, jeśli wykonujemy generalny remont, przerabiamy inne instalacje – można wykonać również system DGP, jeśli jednak chcemy wykonać tylko rozprowadzenie powietrza, bo w naszym, dopiero co zakończonym domu, zapomnieliśmy, że warto go mieć – to należy się przygotować na sporą, pod względem kwot (nie elementów systemu, te są tanie, ale robót budowlanych) i pracochłonności – inwestycję.

7. INSTALACJE KOMINKOWE NIE SĄ ODPORNE NA AWARIE PRĄDU

Brak prądu to kłopot dla instalacji kominkowego ogrzewania, każdego typu, ale zwłaszcza wodnego, gdzie niewłaściwie wykonany system w przypadku takiej awarii może być sporym niebezpieczeństwem.
W przypadku systemów DGP, awaria prądu gdy w kominku mocno się pali – może w zasadzie jedynie skutkować zniszczeniem wentylatora. Na szczęście są rozwiązania, które skutecznie temu zapobiegają, na przykład specjalne bypassy (podłączane do wentylatora i „odsyłające” gorące powietrze do alternatywnego obiegu, zabezpieczając silnik wentylatora przed spaleniem), lub też zasilacze awaryjne (na zasadzie komputerowych UPS’ów) – dające nam czas na wygaszenie ognia w kominku.

8. INSTALACJE Z RURAMI ELASTYCZNYMI SĄ MAŁO SKUTECZNE

I w tym przypadku nie da się jednoznacznie obalić ani przychylić się do tezy…. przy użyciu rur preizolowanych elastycznych da się wykonać równie dobrze system DGP jak ze sztywnych kształtek, choć, co trzeba od razu zaznaczyć, jest to rozwiązanie nie pozbawione wad. Należy pamiętać, że to co najłatwiejsze w instalacji nie zawsze jest najskuteczniejsze w działaniu – tak jest w przypadku rur elastycznych, pozwalają one bardzo łatwo zbudować układ odnóg systemu, zapewniają dobrą izolację na całej długości i dodatkowo skutecznie eliminują hałas instalacji. Jednakże mają znacznie większe opory przepływu niż elementy sztywne, zwłaszcza wszelkie ostre zakręty (wykonane poprzez zagięcie tejże rury) to ogromne straty ciśnienia, dlatego też nie da się tą metodą wykonać bardzo rozłożystego systemu, chcąc by powietrze skutecznie przedostało się do najdalszych wylotów. Dodatkowo, system oparty na rurach izolowanych jest bardziej podatny na uszkodzenia mechaniczne (zagięcie, zmiażdżenie przewodu – co jeszcze bardziej negatywnie wpływa na opory przepływu instalacji), w końcu, znacznie trudniej tego typu instalacje utrzymać w czystości…
Dlaczego jednak używa się tych elementów tak często? Przede wszystkim są łatwe w instalacji (sztywne rury nie są popularne bo trudno je dobrze zaizolować i sprawiają większy kłopot montażowy, trochę łatwiej jest w przypadku kanałów prostokątnych), są relatywnie tanie i nie przenoszą dźwięku.
To truizm, ale warto dobrze zaprojektować instalację i nadzorować by wykonano ją zgodnie z regułami, zwłaszcza gdy będziemy używać rur preizolowanych.

9. DOBRY SYSTEM DGP NIE WYMAGA WENTYLATORA

Grawitacyjne układy dystrybucji ciepłego powietrza nie wymagają dużych nakładów finansowych, są niezawodne, jednak nie pozwalają na ogrzewanie większych powierzchni niż pomieszczenia obok kominka oraz na sterowanie jego działaniem. Dodatkowo, mimo swojej prostoty posiadają znaczące wymagania, których trzeba być świadomym, bardzo ważna jest tutaj kwestia właściwej filtracji gorącego powietrza oraz konieczność umieszczania wylotów ciepłego powietrza powyżej wylotów z kominka, tak aby ruch gorącego powietrza w ogóle był możliwy. Charakterystyczną cechą tego typu układów jest bardzo wysoka temperatura nawiewu (z kratek lub anemostatów), co jest powodowane niewielką odległością nawiewów od paleniska, oraz małą prędkością przepływu powietrza, które przez to bardzo mocno ogrzewa się od wkładu kominkowego. Wysoka temperatura przy braku właściwej filtracji może powodować bardzo niekorzystne dla zdrowia zjawisko przypalania (pirolizy) kurzu. Z tego też względu system ten jest coraz rzadziej stosowany i raczej nie zalecany.

Wad systemu grawitacyjnego nie posiadają systemy wymuszone, oferują one dużo większe możliwości wykonawcze, jednakże są one nieco bardziej skomplikowane, przez co trudniejsze do prawidłowego wykonania.
Sercem systemu jest aparat nawiewny, zasysający gorące powietrza ogrzane przez wkład kominkowy i tłoczący je do wszystkich odnóg systemu. Jednakże należy pamiętać, iż zwykle maksymalna odległość wylotów ciepłego powietrza od aparatu nawiewnego nie powinna przekraczać 10m.

Rodzaje nasad

Nasady kominowe ogólnie możemy podzielić na:

·         stałe

·         samonastawne

·         obrotowe

Te pierwsze wykorzystują energię kinetyczną wiatru do wytworzenia podciśnienia w przewodzie kominowym, nie zmieniają swego położenia w stosunku do wiejącego wiatru. Nasady stałe bazują, niezależnie od swej konstrukcji, na zjawisku fizycznym jakim jest pojawienie się podciśnienia po stronie zawietrznej przesłony opływanej przez wiatr. Ich zalety to: prosta, niezawodna konstrukcja oraz niska cena, wady to – uzależnienie od kierunku wiejącego wiatru i niska wydajność.

Nasady posiadające części ruchome tj. nasady samonastawne i obrotowe, wykorzystują energię wiatru w sposób dynamiczny, który wprawia je w ruch obrotowy (nasady Turbowent i Tulipan) albo ustawia w kierunku wiejącego wiatru (nasady Rotowent, Dragon). Zaletami tych nasad są wysokie parametry wydajnościowe, estetyczny wygląd, duża niezależność od siły i kierunku wiatru, wadą natomiast – wyższa cena.